EDUKACJA
Jak uczymy?
Jesteśmy w edukacji domowej, realizujemy podstawę programową MEN, wykorzystując zdobyte doświadczenie i dobre praktyki – robimy to INACZEJ.
Nauczamy blokowo
Uczymy dzieci łączyć fakty, tworzyć naukowe linki, niczym synapsy w ludzkim mózgu. Powiązania między tym czego uczą się na historii, polskim, matmie, czy przyrodzie – są na wagę złota. Tworzymy przestrzeń na krytyczne myślenie.
Pomyślmy. Czy świat i życie na nim powstały ze zlepku osobnych praw i zjawisk, fizyki, chemii, ewolucji, geologii? Co mają wspólnego ułamki, potęgi czy silnie z ludzkimi emocjami? A co znaczy “lupi liberi”? W jakim to języku i jak się ma do Linneusza?
Dlaczego nam – dorosłym po systemowej szkole często trudno zrozumieć, dlaczego ocieplenie klimatu to problem nas wszystkich, a trzepot skrzydeł monarchy w Ameryce Południowej ma wpływ na brak deszczu w Polsce?
Doświadczaj, nie wkuwaj! Co ręka zrobi – głowa zapamięta!
Proste, a jakie skuteczne. Zdarza mi się spotykać i rozmawiać z moimi byłymi uczniami. Co pamiętają z tamtych dni, co zostało im w głowach? Praktycznie tylko to, co sami odkryli, doświadczyli, zrobili. I wspominają to z uśmiechem na twarzy.
Interklasowość
Czy w pracy pracujesz tylko z rówieśnikami? Czy na podwórku bawisz się tylko z równolatkami? Pracowałam w modelu interklasowym wiele lat, to pomysł Marii Montessori. Nazywała to dziecięcymi domami – Casa dei Bambini, ja to nazywam małymi miasteczkami.
Grupy mieszane oraz interklasowość to istotny element naszej filozofii edukacji podążającej. Moje wieloletnie doświadczenie wskazuje, że dzieci najlepiej rozwijają się w zróżnicowanych grupach, ponieważ w życiu codziennym, poza szkołą, muszą współpracować z osobami o różnych doświadczeniach i umiejętnościach, w różnym wieku. Łączenie klas umożliwia uczniom rozwijanie szerokiego wachlarza kompetencji, czego dzieci nie osiągają, ucząc się wyłącznie w towarzystwie rówieśników. Uczą się empatii, szacunku do młodszych, tolerancji i akceptacji. W czasie zajęć, program dydaktyczny realizowany jest na kilku poziomach, dostosowanych do wieku dzieci i zgodnych z wytycznymi MEN dla danej klasy. Jednocześnie, jeśli któreś z dzieci w jakimś temacie czuje się lepiej i ma ochotę uczyć się go szybciej – ma możliwość dołączyć w tym określonym temacie do grupki starszych dzieci. Dzięki temu uczniowie mają możliwość uczenia się w indywidualnym tempie, sprzyja to też doskonaleniu ich umiejętności interpersonalnych. Maria Montessori mówiła, że dzieci mają możliwość przejść trzy poziomy – adept, średniak i master, naturalnie i spokojnie.
Neurodydaktyka
Jakie mechanizmy/ procesy zachodzą kiedy się uczymy? Czy nowa wiedza powoduje, że mózg się uczy? Co sprawia, że umiemy to, a nie tamto? Co zobaczymy, jeśli prześwietlimy mózgi w czasie procesu zapamiętywania – jakie części mózgu będą wówczas aktywne? Naukowcy potwierdzili to, co Maria Montessori mówiła już wiele lat temu: uczymy się tylko tego, co uznamy za potrzebne, uczymy się chętniej, jeśli jest to dla nas ciekawe, uczymy się szybciej, jeśli wszystkie zmysły są zaangażowane, a jeśli włączymy w to emocje… efekt murowany. To jest neurodydaktyka w praktyce.
Oceny
- Ocen cyfrowych u nas nie będzie. Dlaczego? Z dwóch powodów: po pierwsze co nam mówi ocena “3”? To tylko średnia np. z 5 zadań testowych. Czyli nie mówi nam prawie nic… Po drugie – oceny nas szufladkują i to niestety często na całe życie. “Jestem dostateczny z tej matmy!” Hmm, a może jest tak, że komuś arytmetyka nie idzie, za to z geometrii jest świetny?
- Jak to? Przecież chcemy wiedzieć, potrzebujemy feedbacku, żeby się rozwijać, nie popełniać błędów! W Lupi Liberi uczeń otrzymuje szczegółowy opis, na jakim poziomie posiada daną umiejętność, a także informację co ma zrobić, aby się poprawić. Nie jest to mój wymysł, to tak zwane ocenianie kształtujące.
- Jednocześnie nie musimy bać się ocen. Bo nie muszę być ze wszystkiego najlepszy, doskonały. Nie muszę mieć samych szóstek. To jest ok, to jest dobre. To jest życie. Znam swoje supermoce, rozwijam je i nie marnuję czasu, aby na siłę tę arytmetykę wkuwać! Szanuję i doceniam innych i ich supermoce.
Pomoce naukowe
Czy zawsze to nauczyciel musi uczyć nowych rzeczy lub utrwalać stare? Czy pamiętacie monologi nauczycieli na lekcjach, kiedy po 10 minutach nasza uwaga ulatywała za okno? Czy podręcznik musi być jedynym tekstem źródłowym? U nas w klasie na półce pojawi się kolekcja skał, muszli, piasku z całego świata, z nazwami i opisami. Dowiemy się, że woda paruje w każdej temperaturze na podstawie doświadczeń, a tabliczki mnożenia nauczymy się grając z kolegami w karty Grabowskiego. O religiach świata będziemy się uczyć ze źródeł – Biblii, Koranu. W naszej klasie na półkach pojawią się artefakty naukowe, tematyczne karty ze zdjęciami i opisami, karty pracy z kartami kontrolnymi… a nauczyciel będzie w tym czasie pił kawę, zrobioną oczywiście przez ucznia według najlepszych przepisów z książki Makłowicza.
Nowe Technologie
Stawiamy na mądre i odpowiedzialne korzystanie z technologii, które będą narzędziem wspierającym rozwój dzieci. Nowoczesne technologie oferują ogromny potencjał edukacyjny, ale kluczowe jest, aby uczniowie umieli z nich korzystać w sposób świadomy. Unikamy podejścia „wszystko albo nic” – pozwalamy dzieciom na stopniowe odkrywanie możliwości, jakie dają technologie, ucząc je, jak używać ich w sposób twórczy i odpowiedzialny. Wartością nie są „ekrany” jako takie, ale bogaty świat treści, który może rozwijać pasję, kreatywność i krytyczne myślenie.
TUS-y
Trening Umiejętności Społecznych to grupowa forma pracy z osobami, które doświadczają trudności społecznych. Podczas zajęć uczestnicy uczą się umiejętności niezbędnych w codziennym funkcjonowaniu. W Lupi Liberi, TUS jest integralną częścią programu szkolnego – w takim środowisku, przy takim planie dnia, częstych wyjściach, grupach trzyrocznikowych – cały czas nabywamy umiejętności, które są potrzebne w codziennym funkcjonowaniu. Dzieci uczą się wchodzenia w grupę i utrzymywania relacji – “hej kto pobawi się ze mną w ślepca?”, regulacji emocji – złości, frustracji, smutku, bo ktoś nadepnął mi na moją pracę, którą robiłem kilka godzin, ktoś pił z mojego kubka, bez mojej zgody, w tramwaju spotkaliśmy bezdomną osobę, itp., itd. Rozmawiamy, ćwiczymy na sucho, ale przede wszystkim “na żywo”, ze wsparciem kolegów i nauczyciela, będącego trenerem TUS.
Psychoedukacja
Czy obok nauki mnożenia lub zasad ortograficznych, nie powinniśmy uczyć się też o emocjach, o ich regulacji, o radzeniu sobie z agresją i nękaniem, o hejtowaniu na social mediach, o uzależnieniach, o mnemotechnikach? Umiejętności miękkie są kompetencjami przyszłości, narzędziami, które pomogą dzieciom radzić sobie w życiu i być szczęśliwym. U nas stawiamy na profilaktykę i obok języka angielskiego, matematyki czy stolarki – pojawią się warsztaty z psychoedukacji.
Podróże
Kształcą – to jasne. Dlatego wyjeżdżamy minimum 2 razy w roku na kilka dni, a raz w miesiącu wychodzimy na wycieczkę. Nasze wyjazdy, ich tematyka, miejsce, program wynikają z omawianych treści na lekcjach, jako wzbogacenie i rozszerzenie, doświadczenie tego, o czym uczymy w klasie. Doskonale wpisują się w założenia doświadczania i blokowości.
Warsztatownia
To projekt Ewy Polak. Po obiedzie dzieci nie mają już zajęć edukacyjnych. Zapraszamy je do pracowni i na warsztaty. Jakie? Takie jakie przyjdą nam do głów: gospel, stolarka, druk 3d, zdjęcia z dronów, klub pisarza, szydełkowanie, lutowanie, a może wyremontujemy malucha 126? Kto prowadzi? Kto chce, kto może. Pasjonaci, absolwenci, wolontariusze, rodzice… Dyrektor chętnie stworzy klub młodego biegacza lub wspinacza i odnowi starą komodę.
JAK WYGLĄDA PRZYKŁADOWY DZIEŃ?
Plan dnia:
8.30 – 9.00 – czas schodzenia się,
9.00 – 10.30 – lekcje (angielski) na dwóch poziomach zaawansowania
10.30 – 11.00 – wspólna przerwa śniadaniowa (dzieci przynoszą z domu zdrowy i pożywny posiłek, napoje na miejscu)
11.00 – 13.45 – czytanie daltońskie, praca własna, projektowa, zajęcia zorganizowane, w tym prezentacje specjalistów (matematyka, język polski, przyroda, historia)
13.45 – 14.30 – przerwa obiadowa
14.30 –15.30 – warsztatownia
